3 TYGODNIE PÓŹNIEJ:
Strach - rzecz, która tkwi w każdym z nas. Jest jak zejście do piwnicy pełnej szczurów i myszy. Jako dzieci baliśmy się panicznie ciemności i potworów pod łóżkami. Modliliśmy się o ranek, by zniknęły. Jednak tak naprawdę one nigdy nie odejdą. Każdy z nich zostanie w nas i będzie straszył nasz umysł, ciało każdego wieczoru. Jako dzieci biegliśmy do rodziców przestraszeni. Jednak co mamy poczynić teraz, kiedy jesteśmy starsi, a u naszego boku już ich nie ma? Nic.
Jednak w naszym mieście jest jedno miejsce, którego boi się dosłownie każde dziecko. A mianowicie Rezydencja Prester'ów. Ogrodzona czarnym błotem, który obrosły rośliny. Ich dom wygląda jak ta piwnica pełna szczurów i myszy. Nie wiesz co cię tam czeka. Dobroć czy może wręcz przeciwnie? Presterzy to rodzina pełna tajemnic i niespodzianek. Potrafią zaskoczyć w każdym calu. 30 września stała się tragedia. Zaginął ich syn. Od tamtej chwili Presterzy wpadli w popłoch. Przestali być idealną dziewczyną, a każdy we Frostop zaczął się ich bać. Siostra zaginionego złamała się. Przestała się kontrolować. Zapewne każdy wie jak skończyła. Psychiatryk.
Poznaliście rodzinę Prester, jednak co ze mną? Czy mam rodzinę? Rodzi się wiele pytań, na które ja teraz niestety nie mogę odpowiedzieć. Przykro mi.
Rodzina Leaster lekko załamała się po zaginięciu jednego z synów Presterów. Mianowicie, ich córka zakochała się w zaginionym. Gdy dowiedziała się o tym popadła w szał. Do tej pory nie wiadomo co się z nią stało. Nie widziano jej od tygodnia w naszym miasteczku. Powstawały różne kłamstwa na ten temat, jednak ja mam swoją wersję. Po prostu wyjechała, nie mogąc wytrzymać tak dużej presji, która ją już przerastała. Dosyć realne. Najbardziej realne z tych wszystkich, które spotkałem. Naprawdę żal mi rodzinę Leaster. Nie dość, że jedna córka nienawidzi swoich rodziców, to druga zaginęła. Najserdeczniejsze pozdrowienie.
KTOŚ
Spojrzała mu w oczy i westchnęła. Ich miłość była zakazana. Poprawiła swój wiszący kosmyk włosów i przetarła chusteczką oczy. Łzy przez cały czas leciały jej po policzkach. Nie mogła przestać szlochać.
- Nie możemy być razem. Moi rodzice mi zakazują. Przepraszam. - szepnęła. Odepchnęła go od siebie i uciekła z restauracji. On chciał o nią walczyć, ale ona nie chciała stracić rodziny. Była bardziej warta niż on. Słyszała stukot swoich szpilek o chodnik. Tak bardzo cierpiała. Po chwili poczuła jak wpada na kogoś. Ujrzała te brązowe włosy. Oh, to Caitlyn. Najlepiej zignorowałaby ją, jednak zaczęła coś mówić.
- Przykro mi z powodu twojej siostry. - westchnęła ze smutkiem w głosie i przewiesiła torbę przez ramię. Teraz każdy mówił o Natalie we Frostop o tym plotkował. Miała tego dosyć. Nie dała rady słyszeć jej imienia ze strony rodziców czy kogokolwiek. To ona zmarnowała jej związek z Tomem i doniosła na matkę oraz ojca.
- Daruj sobie. - prychnęła i dumnym krokiem odeszła od zawiedzionej Caitlyn.
~~~~~~~~~~~~~~~
Dzisiejszy rozdział jest dosyć KRÓTKI!
No, ale jakoś takoś wyszło
Nic nie poradzę, że nie mam weny.
Po prostu odeszła.
No, to tyle.
Bye
/ja
KTOŚ
Spojrzała mu w oczy i westchnęła. Ich miłość była zakazana. Poprawiła swój wiszący kosmyk włosów i przetarła chusteczką oczy. Łzy przez cały czas leciały jej po policzkach. Nie mogła przestać szlochać.
- Nie możemy być razem. Moi rodzice mi zakazują. Przepraszam. - szepnęła. Odepchnęła go od siebie i uciekła z restauracji. On chciał o nią walczyć, ale ona nie chciała stracić rodziny. Była bardziej warta niż on. Słyszała stukot swoich szpilek o chodnik. Tak bardzo cierpiała. Po chwili poczuła jak wpada na kogoś. Ujrzała te brązowe włosy. Oh, to Caitlyn. Najlepiej zignorowałaby ją, jednak zaczęła coś mówić.
- Przykro mi z powodu twojej siostry. - westchnęła ze smutkiem w głosie i przewiesiła torbę przez ramię. Teraz każdy mówił o Natalie we Frostop o tym plotkował. Miała tego dosyć. Nie dała rady słyszeć jej imienia ze strony rodziców czy kogokolwiek. To ona zmarnowała jej związek z Tomem i doniosła na matkę oraz ojca.
- Daruj sobie. - prychnęła i dumnym krokiem odeszła od zawiedzionej Caitlyn.
~~~~~~~~~~~~~~~
Dzisiejszy rozdział jest dosyć KRÓTKI!
No, ale jakoś takoś wyszło
Nic nie poradzę, że nie mam weny.
Po prostu odeszła.
No, to tyle.
Bye
/ja

Cudowny😍😍
OdpowiedzUsuńJAK TO WENA ODESZŁA!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńTak nie może być!?
Jak coś to pisz to spróbuje ci pomóc. Ja nie gryzę ;)
Co do rozdziału to robi się coraz ciekawiej serio <3
I tak mega to mi przypomina Riverdale, że kocham normalnie! ♥ Rozdział cudowny jak nigdy!
Ale mam pytanie ...
Będzie jakaś obsada czy bohaterowie?
Pozdrawiam xx
WENY !
Dodaj mnie na Hangouts, bo ja cię nie mogę xdd
UsuńHej!
OdpowiedzUsuńPrzepraszam, że wracam dopiero po tygodniu... Lekcje i nauka....
Rozdział boski!
Czekam na następny rozdział z niecierpliwością.
Buziaki
Miss Blueberry